Patrz mi w oczy
do 31.07 | Warszawa

Jakub Gliński, The real me (autoportret), fot. dzięki uprzejmości artysty

Prawie wszystkie obrazy pokazywane na indywidualnej wystawie Jakuba Glińskiego Dzieci w ogniu powstały w czasie pandemii. Mimo okoliczności i na poły trashowej, ulicznej stylistyki, ten świat bez filtrów wycisza i uspokaja. Artysta zawierza rytuałom i ciału, a przede wszystkim intuicji i emocjom. Niezmącony porządek świata i czystość dziecięcego gestu odnajduje też w rysunkach swojej siostrzenicy, które przenosi nie tylko na płótna, ale także na swoją skórę. Są tu też sen i kosmologia, a partnerka artysty i jednocześnie kuratorka wystawy Tosia Ulatowska – znacząca postać tej konstelacji – obecna jest też na jedynym na wystawie autoportrecie.

Warszawa, Pola Magnetyczne, ul. Londyńska 13

www