Zubożenie kultury | podsumowanie redakcji

Fot. Józefina Tomaszewska

Rok kończymy trzeźwym stwierdzeniem faktów: na kulturę jest coraz mniej pieniędzy. Zwłaszcza na kulturę współczesną, autonomiczną, nie będącą narzędziem doraźnej polityki obecnego rządu. Instytucje kultury finansowane ze środków publicznych cierpią z powodu polityki kadrowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, otrzymują nominowanych dyrektorów o kompetencjach otwarcie kwestionowanych przez środowisko. Miasta pod ciężarem konieczności ponoszenia wydatków na edukację i rozpoczęte inwestycje szukają oszczędności także w kulturze.

W tym trudnym momencie środowisko ludzi kultury musi radzić sobie samo. Tym bardziej cenne są wszystkie inicjatywy szukające nowych sposobów funkcjonowania i pełnienia swojej misji. Działanie przez czas dłuższy na mało ekologicznym paliwie entuzjazmu – jak wiemy – w niesprzyjających warunkach w końcu się wyczerpuje. Potrzebne są nowe sposoby wspierania kultury oparte na strategiach pasujących do obecnej chwili. To co działało, już nie działa. Nie ma co się czarować. Rok 2020 na pewno przyniesie spore zmiany.