Re-make: Instytut Sztuk Performatywnych

W marcu 2013 roku Komuna Warszawa ogłosiła powstanie Instytutu Sztuk Performatywnych – niepublicznej instytucji, której zadaniem miało być wypełnienie luki w warszawskiej scenie kulturalnej, poprzez zarówno integrację środowiska twórców, jak i produkcję nowych wydarzeń z pogranicza sztuk wizualnych, teatru, muzyki i performansu. Odbyła się głośna inauguracja z połączeniem przez Skype’a z Matthiasem Lilienthalem – ówczesnym dyrektorem berlińskiego teatru HAU. Poprzez ten gest osoby stojące za ISP (m.in. Grzegorz Laszuk, Michał Libera i Tomasz Plata) wskazywały HAU jako modelową dla nich instytucję. Przez kilka kolejnych lat inicjatywa nieco przygasła. Teraz jednak nabrała nowego impetu po tym, jak przejęła ją z rąk inicjatorów grupa artystów i kuratorów: Michał Buszewicz, Marta Keil, Robert Reske, Anna Smolar, Weronika Szczawińska, Piotr Wawer Jr. Jak piszą, nowym celem Instytutu jest stworzenie przestrzeni dla artystycznej pracy, która pozostaje wolna od instytucjonalnej przemocy i rozwija praktyki zero waste w sferze kultury. Brzmi nieco enigmatycznie? Chodzi przede wszystkim o wartości międzyludzkie i wzajemny szacunek do wszystkich osób zaangażowanych na różnych etapach produkcji prac performatywnych. Na pewno warto śledzić ich działania!

www