Kino postprawdy | Premiera: 25.10

Obywatel Jones. Fot. Robert Palka / Kino Świat

Obywatel Jones to klasycznie zrealizowany film o sztucznie wywołanym wielkim głodzie na Ukrainie na początku lat 30. XX wieku. Agnieszka Holland decyduje się nakręcić obraz historyczny, jednocześnie zajmując pozycję krytyczną wobec współczesności. Oglądając przeszłe wydarzenia, mamy przed oczami świat postprawdy, alternatywnych faktów, konfliktu w Syrii, brexitu, wygranej Donalda Trumpa itp. Jones jest prekursorem współczesnych whistleblowers – demaskując fałsz stara się pokazać, że wojny światowe zdarzają się dlatego, że nikt nie zwraca uwagi na ich symptomy. Niezwykle klasyczny i poprawny film jest prawdopodobnie adresowany do publiczności amerykańskiej, ale nawet ją czarno-białe postaci mogą zmęczyć, podobnie jak czas trwania (po premierze w Berlinie film został skrócony o 20 minut). Z podaną w bardzo przystępny sposób opowieścią trudno się nie zgodzić, ale film wydaje się przez to bezdyskusyjny – straszy, przestrzega, ale nie oferuje niczego ponad lekcję historii. Dlatego w porównaniu do bardziej nowatorskich Pokotu lub 1983, Obywatel Jones wydaje się niestety krokiem w tył w karierze reżyserki.