Feministyczne reprezentacje | Premiera: 18.10

Kadr z filmu Portret kobiety w ogniu

Nagrodzony za scenariusz na festiwalu w Cannes Portret kobiety w ogniu to pierwszy kostiumowy film Céline Sciammy i jednocześnie najlepszy obraz w jej karierze. Reżyserka nie tylko próbuje odzyskać feministyczną historię sztuki, upominając się o zapomniane artystki XVIII wieku, ale również stara się zredefiniować pojęcie artystycznej reprezentacji, wpłynąć na sam sposób przedstawiania. W jej filmie nie znajdziemy mężczyzn, portretowane są jedynie kobiety. Jest to zgodne z dawną, patriarchalną zasadą malarską, która nie pozwalała artystkom tworzyć męskich portretów ani zapoznawać się ze szczegółami męskiej anatomii. Reżyserka na planie filmowym współpracuje głownie z kobietami, jest założycielką ruchu 50/50, którego postulatem jest wprowadzenie parytetu we francuskiej kinematografii. Jej najnowsze dzieło to niezwykle poruszająca historia o pożądaniu oraz miłości, która jednak nie wykorzystuje motywów związanych z dominacją lub poczuciem władzy. Portret, który tradycyjnie kojarzy się z pasywną modelką oraz aktywnym artystą, u Sciammy staje się wspólnym dziełem przynajmniej dwóch twórczych osób.