Niewygodny dizajn

Agata Nowotny

Wyjdźmy poza formułę „piękne i użyteczne”!

Mówi się, że dobry dizajn łączy piękno i użyteczność. Nadal uczy się tego na akademiach kształcących projektantów, i wielu ludzi wciąż tak uważa. Ale takie myślenie jest coraz mniej adekwatne do tego, jak się rozwija świat i jak się zmienia projektowanie. Dobry dizajn może być niewidoczny – to może być nakrętka do butelki, spinacz do papieru albo czytelny druk na poczcie. Wtedy trudno mówić o pięknie. Nie musi być wcale wygodny – bywa eksperymentem. Czasem celowo jest wręcz niewygodny, jak wąskie ławki na przystankach uniemożliwiające spanie bezdomnym. Nie dajmy się zwieść – dizajn to znacznie więcej niż połączenie tego, co „ładne i funkcjonalne”.

 

Osłona przeciw naklejkowa, Unpleasant Design, Gordan Savicic i Selena Savic, dzięki uprzejmości autorów

IDEA

Celowa niewygoda

Unpleasant Design (2013), Gordan Savicic i Selena Savic

Ławka, na której nie da się leżeć, kamienny murek poprzecinany metalowymi wypustkami uniemożliwiającymi jeżdżenie po nim deskorolką, latarnia uliczna pokryta małymi kolcami powodującymi, że nie da się na niej zostawić żadnej naklejki. To nie błędy w projektowaniu, tylko celowe działanie mające sprawić, że dane obiekty będą używane zgodnie z przeznaczeniem. Tego typu przykłady zebrali w książce Unpleasant Design Gordan Savicic i Selena Savic. Publikacja ma wersję drukowaną, a także stronę internetową – wyjątkowo niewygodną – na której zebrano przykłady i krótkie opisy. Można się z niej dowiedzieć, dlaczego w publicznych toaletach instaluje się niebieskie oświetlenie (sprawia, że nie widać w nim żył, co przeciwdziała narkomanii w miejscach publicznych), jak można zwalczać komary, emitując nieprzyjemne dla nich dźwięki, czy jak wiele jest rodzajów niewygodnych ławek, zaprojektowanych tak, by nie można było na nich spać. Zaprogramowana, celowa niewygoda zaczyna działać jak krzywe zwierciadło, w którym idiom „ładne i funkcjonalne” zyskuje nowy wymiar. Pokazuje, że dizajn wykracza poza estetykę i funkcjonalność i wchodzi nieuchronnie w domenę wartości etycznych.

 

Yuya Ushida, sofa z kolekcji XXXX, dzięki uprzejmości autora 

CZŁOWIEK

Yuya Ushida

Czy to jest ładne? Czy to jest sofa? Czy to jest krzesło? Trudno orzec. To, co warto wiedzieć, to że z 8 000 podłużnych elementów i 2 000 kółek powstał mebel, który może być krzesłem lub –po rozłożeniu – stać się sofą. Jest prosty, lekki i sprytnie pomyślany. Łatwo go przechowywać, transportować i używać w różnych celach. Wszystko dzięki temu, że drobne plastikowe elementy połączone są tak, by mogły się rozkładać i składać. Projektem japońskiego dizajnera zainteresował się holenderski producent mebli, ale ostatecznie kryzys ekonomiczny wstrzymał wdrożenie produktu. I chociaż Yuya Ushida skromnie twierdzi, że jego misją i celem jest po prostu sprawianie, by ludzie byli szczęśliwi, to kolekcja XXXX wykracza daleko poza to, czego zwykle oczekujemy od dizajnu. Eksperymentalna format o zapowiedź nowego kierunku projektowania – systemowego, modułowego i skalowalnego. Taki dizajn będzie rozliczany inaczej niż tradycyjne fotele prezentowane na targach czy w salonach meblowych, bo o co innego niż ładne łączenie estetyki i użyteczności w nim chodzi.

 

 

Fot. Agata Nowotny

RZECZ

Poprawiać nie zawsze na lepsze

Krzesło Budal, Ole Peter Wullum

W 2015 roku norweski projektant Ole Peter Wullum, zafascynowany tradycyjnym krzesłem produkowanym od lat w miasteczku Budal, postanowił je nieco ulepszyć. Zaokrąglił krawędzie, zmniejszył proporcje, zmienił sposób wykończenia drewna. Wszystko po to, by poprawić komfort siedzenia. Wprowadził na rynek nową wersję regionalnego krzesła, co traktował jako hołd dla tradycji. Jednak nie wszyscy podzielali jego entuzjazm. Lokalni producenci uznali to za zdradę tradycji i powołali do życia stronę internetową informującą o wartości prawdziwych krzeseł z Budal. Oba krzesła prezentowane były na wystawie Logika lokalności. Norweski i polski współczesny design w MCK w Krakowie. I każdy odwiedzający mógł sam sobie odpowiedzieć na pytanie: czy w projektowaniu faktycznie chodzi o idealne proporcje tego, co „ładne i użyteczne”, czy może o coś innego?

 

AGATA NOWOTNY

socjolożka, badaczka i wykładowczyni. Pisze i czyta o dizajnie. Współpracuje z projektantami, uzupełniając ich działania o badania społeczne i kulturowe. Założycielka Instytutu Działań Projektowych IDEPE i działającej w jego ramach czytelni z książkami o dizajnie i architekturze. Czytelnia IDEPE jest czynna od wtorku do soboty w godzinach 12—18, Fort Mokotów, ul. Racławicka 99, Warszawa.